Sery, czy to białe, czy to żółte, od zawsze budziły w nas pozytywne skojarzenia. Kochamy ich smaki, uwielbiamy się nimi rozkoszować, szczególnie podczas śniadania, czy kolacji. Mało kto jednak wie, że nie wszystkie sery, które możemy znaleźć na sklepowych półkach, są tą osławioną bombą wapnia i witaminy D.
Odkąd zdrowa żywność zaczęła podbijać nasze umysły i serca, o wiele świadomiej podchodzimy do produktów, które dostępne są na rynku. Zdajemy sobie sprawę, że kupowane w marketach po niskich cenach produkty dalekie są od wysokiej jakości. Wiemy też, że nie są one prawdziwym bogactwem witamin czy minerałów. I dotyczy to również nabiału, w tym wszystkich serów. Czy biały, czy żółty, w swoim składzie przeważnie zawiera wiele trudnych do zrozumienia dla nas składników. A przecież wiemy, że na przykład twaróg powstaje w domowych warunkach po ogrzaniu zsiadłego mleka. Kiedy więc kupujemy ser pełen dodatków czy konserwantów, wiemy, że daleko mu bardzo do naturalnego i w pełni zdrowego produktu.