Ech majówka, majówka.. Pewnie większość z Was w rozjazdach, w plenerze, przy grillach, na rowerach, na kocykach, w lasach, na łąkach i parkach. A jeśli nie, to i tak większość odpoczywa (a jeśli nie odpoczywa, to niech przynajmniej sprawia takie wrażenie, bo chociaż jeden dzień tego długiego weekendu należy poświęcić na leniuchowanie!). Widziałam samochody wyjeżdżające z miasta z doczepionymi rowerami – aktywny wypoczynek – to się chwali Trzeba wykorzystać ten czas i podreperować kondycję na świeżym powietrzu.

Majowe leniuchowanie najczęściej odbywa się również przy grillu. O właściwościach piwa pisałam kilka postów niżej, tak że odrobina nikomu nie zaszkodzi. Natomiast jeśli chodzi o potrawy z grilla, to są o wiele bardziej wskazane, niż z patelni. Przyrządzane na grillu mięso traci około 20 proc. tłuszczu!!! Oto kilka przykładów kaloryczności produktów przed i po grillowaniu ( w 100g):

– kiełbasa śląska 210 kcal, po zgrillowaniu 168 kcal
– karkówka wieprzowa 267 kcal, po zgrillowaniu 213 kcal
– skrzydełko kurze 186 kcal, po zgrillowaniu 148 kcal
– udko kurczaka ze skórą 158 kcal, po zgrillowaniu 126 kcal
– pierś kurza bez skóry 99 kcal, po zgrillowaniu 78 kcal

Polecam również grillowanie ryby w folii aluminiowej z przyprawami, jak i wszelkie grillowane na tackach warzywa, pomidory, ziemniaki, cebulę, pieczarki, cukinię oczywiście również z dodatkiem ziół, które ułatwiają trawienie. Przy grillu potańczcie trochę, na drugi dzień wskoczcie na rower, zagrajcie w badmintona, czy pospacerujcie. Odrobina ruchu zneutralizuje Wasze wyrzuty sumienia co do grillowej uczty.

Wypoczywajcie aktywnie, zdrowo, wesoło, miło i bezpiecznie!:)