Poszukiwacze Smaku
  • baza lokali
  • kuchnia regionalna
  • recenzje restauracji
  • poszukiwaczeTV
  • przysmaki
  • rejestracja
  • logowanie

Smakoszostwo jest aktem naszej władzy sądzenia, którym przyznajemy pierwszeństwo temu, co naszemu smakowi miłe, nad tym, co nie ma tej zalety

Anthelme Brillat-Savarin
Zdjęcia z wypraw Poszukiwaczy Smaku

Ewa Zaprasza, Sasino

Ta kaczka jest większa niż całe Sasino - głosi jedna z opinii, którą zadowolony gość restauracji Ewa Zaprasza wpisał do Księgi Gości. Słuszna kwintesencja - porcje są u Ewy są ogromne. Ponadto jedzenie jest wielce smaczne i świetnie skomponowane. Restauracja z Sasina to wszak perła polskiej kuchni.

zobacz na mapie

Do niepozornej restauracji w małej wiosce Sasino trudno trafić przypadkiem. Najczęściej jedzie się tutaj z premedytacją, niejednokrotnie znając już wcześniej menu, choćby z opinii znajomych czy z opisu w Internecie. Premedytacji trzeba mimo wszystko sporo, przede wszystkim żeby przebyć cały ten wielki szmat drogi z Trójmiasta do Sasina, a przy okazji zachować na miejscu wszystkie kości i zęby. Ale warto, bo Ewa Zaprasza jest dziś bez wątpienia kultową restauracją polskiego Wybrzeża, swoistym potwierdzeniem, że to nie lokalizacja, otoczenie czy złocone sztućce, stanowią o klasie lokalu, a właśnie jego kuchnia i atmosfera.

Właściciele restauracji, Ewa i Marcin Dmochowscy, zaczynali w początkach lat 90. od małego baru z prostym menu dla turystów. Mieli wówczas gospodarstwo rolne, z którym wiązali spore nadzieje, a bar miał podreperować nadwyrężony budżet przedsięwzięcia. Los chciał jednak inaczej i, na przekór państwu Dmochowskim, pokrzyżował im plany związane z uprawą kwiatów. Gdy plantację ściął mróz, nie było wyjścia - należało rozwinąć bar. Wówczas podjęto decyzję o przekształceniu baru w restaurację. Ta decyzja właśnie zaowocowała dziś jedną z najlepszych i najbardziej oryginalnych restauracji na Wybrzeżu.

Swoisty ekscentryzm lokalu przejawia się w umieszczeniu go w prywatnym domu (latem stoliki zapełniają się także w przydomowym sadzie), do którego wchodzi się przez mozolnie wyrzeźbioną bramę. Po przejściu przez nawet elegancki przedsionek trafiamy na dwa pomieszczenia jadalne, dawniej pokoje, w których ustawiono dość gęsto kilkanaście stolików. Od progu uderza swojski klimat - tykający zegar, regały, obrazki i kominek.

Komponowane przez lata menu cały czas ewoluuje. Poszczególne pozycje doprowadzono w tym czasie do perfekcji. W dziale zup znajdziemy propozycje i wyszukane - jak chłodnik litewski z rakami, jak i całkiem pospolite - flaki w rosole. Każda z zup jest świetna, ale na szczególną uwagę zasługuje pikantna zupa rybna, podawana w podgrzewanym żeliwnym kociołku.

Dział dań drugich podzielono na sekcje rybne oraz mięsne. Wśród pozycji rybnych na wyróżnienie zasługuje sandacz w borowikach, zaś do sztandarowych hitów mięsnych należy zaliczyć befsztyk angielski, golonkę oraz jagnięcinę w winie. Golonkę podaje się z całym arsenałów sosów-dipów, zaś jagnięcinę oblewa aromatyczny sos na bazie wina z dodatkiem kurek, a towarzyszą jej dwa rodzaje kapusty i zasmażane buraki. Oczekiwanie na zamówienie umila legendarna już przystawka: solony śledź w sosie majonezowym.

Jeśli mamy ochotę i potencjał na deser, możemy zamówić gruszki w sosie waniliowym, szarlotkę albo bitą śmietanę z owocami. Śmietana to oddzielna karta historii sasińskiej restauracji - wieść gminna niesie, że pochodzi od baby. Tak czy owak jest doskonała - zarówno ta słodka w deserach, jak i kwaśna podawana na sałacie.

U Ewy wszystko jest dobre. Zawsze, bez wytchnienia i na wyrywki. Lokal nie organizuje wesel, styp i innych rodzinnych spędów, stąd otwarty jest zawsze, co ważne w kontekście jego położenia. Dlatego bez mrugnięcia okiem należy go zapamiętać jako jedną z najlepszych restauracji w Polsce. Mimo że wystrój dość skromny, usytuowanie więcej niż zastanawiające, dojazd fatalny, a niektóre naczynia należałoby już stanowczo wymienić, to przecież w sezonie i w weekendy znalezienie wolnego miejsca bez rezerwacji graniczy w Sasinie z cudem. Dlatego rezerwujcie, drodzy smakosze, czas i miejsce.

Lokalizacja:

Javascript is required to view this map.

 

  • Zaloguj się lub utwórz konto, by komentować

Krytyk Kulinarny

  • Kuchenne Rewolucje Magdy Gessler znowu na ekranach
  • Zmarł Michel Montignac
  • Kultowe Gruczno
  • Jarmark św. Dominika całkiem bez smaku
  • Magda Gessler o seksie: lekko, nieśmierdząco i z makijażem
  • Superniania schudła

Recenzje restauracji

  • El Greco, Gdynia
  • Jan III Sobieski, Rzucewo
  • Nordowi Mol, Celbowo
  • Trattoria Toscana, Sopot
  • Bulaj, Sopot
  • Villa Aqua, Sopot
  • Tawerna Rybaki, Sopot
  • Ewa Zaprasza, Sasino
  • Leśny Dwór, Sulęczyno
  • Gościniec dla Przyjaciół, Wyczechowo
  • Drewniana smażalnia, Siwiałka
  • Canpol, Człuchów
  • Karczma pod wygodą
  • Helena, Ostrzyce
  • Biały Dwór, Brachlewo
  • Zajazd Arkada, Gręblin
  • U Jana, Zabagno
  • Karczma Wygoda, Wdzydze
  • Kresowa, Gdańsk
  • Villa Eva, Gdańsk
  • Zeppelin, Gdańsk
  • Malinowy Ogród, Osowa
  • Gospoda U Przyjaciół, Kleszczewo
  • Checz rybacka, Borowo
  • Cukiernia mistrza Sowy, Gdańsk
  • Restauracja w Hotelu Królewskim, Gdańsk
  • W Ogrodach, Gdynia
  • Nostalgia, Poganice
  • Petit Paris, Gdynia
  • Pueblo, Gdynia
  • Pałac Below, Sławutówko
SONDA: Kto jest Twoim autorytetem kulinarnym?

  • kontakt
  • reklama
  • regulamin
  • o nas

Copyright (c) Poszukiwacze Smaku 2006-2010