Smakoszostwo jest aktem naszej władzy sądzenia, którym przyznajemy pierwszeństwo temu, co naszemu smakowi miłe, nad tym, co nie ma tej zalety
Smakoszostwo jest aktem naszej władzy sądzenia, którym przyznajemy pierwszeństwo temu, co naszemu smakowi miłe, nad tym, co nie ma tej zalety
Czasem nie pamiętamy lub pamiętać nie mamy ochoty, że tereny Polski północnej i północno-wschodniej są usiane pamiątkami po zamierzchłych czasach pruskich, a właściwie prusko-niemieckich. Pruskie korzenie ma też odnowiony w latach 90. ubiegłego wieku szesnastowieczny dworek leżący w sercu regionu zwanego onegdaj Pomezanią, w okolicach miejscowości Podzamcze niedaleko Kwidzyna. W okresie letnim można wybrać się do niego starym rzecznym promem w Gniewie.

Biały Dwór, stylowy hotel w starym dworku, odnajdą tylko smakosze wtajemniczeni lub szczególnie zdeterminowani. Znajduje się on bowiem w miejscu niepozornym i poza lakoniczną strzałką z drogi 55 na wysokości wsi Brachlewo, nie istnieją żadne inne wskazówki, jak doń trafić. To eleganckie miejsce będzie bez wątpienia właściwą propozycja na uroczystą kolację, choć ja przyjeżdżam tutaj bez oficjalnego powodu.
Restauracja w Białym Dworze ma trzy sale, w tym jedną przeznaczoną na bankiety. Wszystkie są stylowo i uroczo urządzone. Eleganckie stare wnętrza przypominają o dawnej świetności tego miejsca. Stoły zawsze nakryte są świeżymi obrusami i udekorowane świeżymi kwiatami. Jest też bar w piwnicy i przytulna sala śniadaniowa. Latem można zasiąść w wygodnych fotelach na tarasie pod parasolami.
Dbałość nowych właścicieli o szczegóły przejawia się nawet w organizacji zaplecza sanitarnego - toalety są niezwykle eleganckie i pachnące, z wygodną ceramiką i oprzyrządowaniem oraz, co się zdarza wyjątkowo rzadko, ułożonymi w koszyku małymi bawełnianymi ręczniczkami do jednorazowego użytku.
Menu restauracji jest bogate i silnie nawiązuje do tradycji kuchni polskiej. Już same przystawki wzbudzają zachwyt. Próbowałem niezłego ragout z dziczyzny z paluszkami z ciasta francuskiego (15 zł), ziemniaków z aromatycznym łososiem i delikatnym kawiorem (15 zł), placuszków ziemniaczanych z sosem z grzybów podanym w specjalnej sosjerce (15 zł) i jędrnych warzyw pod beszamelem (10 zł). Z ciekawszych propozycji dań głównych na szczególną uwagę zasługuje świetny barani pilaw (30 zł), doskonale uduszona baranina w sosie z korniszonami (35 zł), mięciutka sarnina nadziewana grzybami (35 zł) i aromatyczna pieczeń z dzika w sosie jabłkowym (35 zł). W karcie znajdziemy też ryby, m.in. sandacza w warzywach (35 zł). Po posiłku czas na świetną kawę (5 zł), do której wypadałoby zjeść kawałek gorącego jabłecznika pachnącego cynamonem (8 zł). Kilku biesiadników mających ochotę posiedzieć dłużej możne zdecydować się na ciekawostkę: czekoladowe fondue z owocami (25 zł).
Wizyta w Białym Dworze jest warta oddzielnej wyprawy. Obok hotelu znajduje się spory ogród, a tuż za miedzą jest las. Niedaleko też stąd do niewątpliwej atrakcji turystycznej w Białej Górze: wciąż czynnych dziewiętnastowiecznych śluz na Nogacie. Kawałek dalej znajduje się leśny rezerwat Lasy Mątowskie. Można skorzystać z pobliskiej przeprawy promowej na Wiśle. Jeśli mamy czas i sporą dozę cierpliwości, stary rzeczny prom może okazać się nie lada atrakcją. Przez rzekę jest zresztą do Białego Dworu najbliżej, a przy okazji można odwiedzić gniewski zamek.
Zaloguj się lub utwórz konto, by komentować
