Stół to miejsce jedyne, gdzie człowiek nigdy nie zazna nudy przez pierwszą godzinę
Stół to miejsce jedyne, gdzie człowiek nigdy nie zazna nudy przez pierwszą godzinę
Inspekcja Handlowa alarmuje: jakość polskiej żywności wcale nie jest tak wysoka, jak głosi powszechna o niej opinia. Po kontroli przeprowadzonych w sklepach i hurtowniach okazało się, że polscy producenci żywności na potęgę oszukują. Prym w tej nieczytej grze wiodą producenci wyrobów mleczarskich, mięsnych oraz miodu.
W dalszym ciągu fałszowane jest masło, choć w porównaniu do sytuacji sprzed kilku lat, w bardziej wyrafinowany sposób. Na rynek wprowadza się kostki mieszanki tłuszczów roślinnych i masła pod nazwą masełko, miksełko, dobre maślane itp. Od prawdziwego masła najczęściej odróżnia je cena, zazwyczaj o połowę niższa od oryginału. Sytuację wykorzystują producenci masła z innych krajów Europy, którzy na polski rynek z powodzeniem wprowadzają coraz więcej swojego masła. Na rynku mamy już masło z Danii (Lurpak) oraz Francji (President), Irlandii i Finlandii (Fińskie). Nieprawidłowości wykryto też w składzie jogurtów owocowych, z których niektóre nie zawierały w ogóle owoców, a jedynie sztuczny aromat i barwnik.
Inspektorzy odkryli też poważne nieprawidłowości w składzie szynek i kiełbas. W niektórych szynkach zawartość wody sięgała 80 procent, zaś niektóre parówki cielęce nie zawierały w ogóle cielęciny. Zastrzeżenia zgłoszono także do konsystencji wyrobów mięsnych i zawartości tzw. wypełniaczy.
Specjaliści do spraw rynku ostrzegają przez produktami o niespotykanie niskiej cenie i nieznanych marek. Ich producenci najczęściej pozwalają sobie na dopuszczanie do nieprawidłowości.
Zaloguj się lub utwórz konto, by komentować
